środa, 15 lutego 2017

BOHATER

Kiedyś  oglądałam pewien program telewizyjny, a mianowicie "Surprise surprise", nie wiedziałam, o czym tak naprawdę jest, włączyłam go ze względu na to, że miał tam wystąpić mój idol. Program opowiada o "naszych bohaterach", ludziach, którzy dla nas są naszymi bohaterami. Historie, które były tam przedstawione, bardzo mnie wzruszyły. Bohaterem może być dla nas osoba, która wykonuje drobne czynności, będące dla nas czymś wielkim. Często tego nie dostrzegamy, zapominamy o tym, co ktoś dla nas zrobił. W dzisiejszych czasach rzadko o takie drobne, dobre gesty. Ludzie są uprzedzeni do siebie nawzajem.  Sama czasami jestem źle do  kogoś nastawiona, ale zawsze staram się z tym walczyć, może to być czasem zgubne. Chciałabym w tym poście tak wiele poruszyć na ten temat. Osobiście jestem bardzo wrażliwa. Porusza mnie widok starszych ludzi, chorych oraz bezdomnych zwierząt. Szkoda mi ich. Czasami zdarzały mi się takie sytuacje, że zagadywały do mnie, obce mi starsze osoby, chciały tylko porozmawiać, niby o niczym, ale widać, że sprawiało im to w jakiś  sposób radość, że mają  się do kogo odezwać, chociaż przez chwile z kimś porozmawiać, nawet z obcym. Przykro mi, kiedy widzę, że starsza osoba została sama. Dzieci być może wyjechały i nie mają czasu odwiedzać tak często rodziców. Jestem bardzo rodzinna i staram się jak najwięcej  spędzać czasu z najbliższymi, pomagać im nawet w tych drobnych rzeczach. Po prostu robić coś bezinteresownie dla dobra innych. Chciałabym pomagać ludziom na większą skalę. Nie wiem jeszcze w jakim charakterze, ale chciałabym.
Wracając do programu, bo to jest mój punkt wyjścia. Na samym końcu była historia dziewczynki, która choruje na mukowiscydozę. Chorobę nieuleczalną, czas życia chorej osoby to ok. 30 lat. Nie wyobrażam sobie tego, jakie to straszne żyć z myślą, że przykładowo "zostało mi tylko 30 lat". Dziewczynka, której historia była przedstawiona w tym programie, była osobą optymistyczna, pełną życia, pomagała innym. Jak powiedziała, ma jedno marzenie: wyzdrowieć, niestety wie, że to się nie spełni. Powiedziała, więc że tym marzeniem jest spotkanie jej idola Dawida Kwiatkowskiego. Program umożliwił jej to. Dawid bez wahania zgodził się spotkać z dziewczynką. Zaprosił ją również na swój koncert. To był niesamowity gest z jego strony. Muszę przyznać, że podczas oglądania siedziałam cała  zapłakana, nie tylko ja. Do wszystkich, którzy przeczytali tego posta: proszę, pomagajcie innym, wasze nawet najdrobniejsze uczynki, gesty mogą sprawić wielką radość drugiej osobie. Pamiętajcie, to nic nie kosztuje, a drugiej osobie może dać wiele.


Pozdrawiam :*






4 komentarze:

  1. Bardzo fajny gest ze strony Kwiata! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dobrze, że nawet większe gwiazdy niż Dawid pokazują, że warto pomagać.
    https://wiktoria-komisarz.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń

created by STRONG-POWER.PL Wszelkie prawa zastrzeżone.